#11 Jak technologia tworzy wartość dla człowieka – Olaf Krynicki – Salto Talks Podcast

Co wspólnego mają pralka, składany smartfon, autonomiczna taksówka i system AI wspierający lekarza? W każdym przypadku innowacja pojawia się nie z samą technologią, ale dopiero wtedy, gdy ktoś dobrze rozumie potrzebę człowieka i potrafi wykorzystać technologię, żeby lepiej rozwiązać jego problem.

W tym odcinku Salto Talks goszczę Olafa Krynickiego, dyrektora komunikacji i rzecznika prasowego Samsung Electronics Polska. Rozmawiamy o tym, dlaczego innowacja nie zaczyna się od technologii, ale od obserwowania ludzi i rozumienia ich problemów. O tym, jak Samsung szuka nowych rozwiązań nawet w pozornie dojrzałych kategoriach produktów i dlaczego żadna przewaga nie jest dana raz na zawsze.

Rozmawiamy też o autonomicznych taksówkach Waymo i o tym, dlaczego Olaf po pierwszym przejeździe poczuł się w nich bezpieczniej niż w tradycyjnej taksówce. O świecie, w którym smartfon może przestać być jedynym centrum naszego cyfrowego życia. O okularach, wearables, AI, agentach osobistych i technologiach, które mogą coraz lepiej rozumieć nasze zdrowie i pomagać nam podejmować lepsze decyzje.

Stawiam też pytanie, które wydaje się dziś istotne: czy to technologia nadal próbuje nadążyć za naszymi potrzebami – czy może to już my próbujemy nadążyć za technologią?

🙏 Subscribe 🔔 Pamiętaj, aby polubić ten odcinek oraz zasubskrybować kanał. Dziękuję!

Gość: Olaf Krynicki – dyrektor komunikacji i rzecznik prasowy Samsung Electronics Polska, wiceprezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji oraz członek Rady Reklamy.

ROZDZIAŁY

00:00 Intro
01:09 Olaf Krynicki i Samsung
04:32 Jak Samsung szuka innowacji
09:36 Polski wkład w technologie Samsunga
11:45 Czy nadążamy za technologią?
15:04 Waymo i przyszłość autonomicznych samochodów
19:57 Młodzi innowatorzy i Solve for Tomorrow
22:50 Co będzie po smartfonie?
29:26 Jak zmieniał się Samsung i jego ekosystem
38:05 Gdzie Samsung będzie szukał kolejnych źródeł wzrostu?
41:08 Wearables, zdrowie i przyszłość diagnostyki
45:39 Głos, AI i nowe sposoby korzystania z technologii
47:48 Technologie projektowane na kilka lat do przodu
50:10 Agenci AI i personalizacja
54:24 AI jako wsparcie lekarza
58:25 Człowiek w centrum technologicznej zmiany
59:36 Jak nauczyć się żyć i pracować z AI

Transkrypcja: Olaf Krynicki w Salto Talks

Transkrypcja została lekko zredagowana pod kątem czytelności: usunięto część powtórzeń i wypełniaczy typowych dla języka mówionego oraz poprawiono oczywiste błędy automatycznej transkrypcji. Sens wypowiedzi i kolejność rozmowy zostały zachowane.

Piotr: Cześć, witam w kolejnym odcinku Salto Talks, podcastu o innowacjach w biznesie nie tylko. Dzisiaj moim gościem jest Olaf Krynicki.

Olaf: Dzień dobry.

Piotr: Cześć Olaf.

Olaf: Cześć.

Piotr: Olaf jest dyrektorem komunikacji i rzecznikiem prasowym firmy Samsung, ekspertem z wieloletnim doświadczeniem w dziedzinie PR-u, komunikacji, przede wszystkim na styku technologii, człowieka, biznesu, to takie chyba twoje główne obszary, w których działasz od lat, prawda?

Olaf: Zgadza się, na pewno.

Piotr: Jesteś również wiceprezesem Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji oraz członkiem Rady Reklamy. Jadąc tutaj, myślałem sobie, kiedy zasadniczo mieliśmy okazję spotkać się i wiesz co, wyszło mi na to, że to mogły być czasy, kiedy moim służbowym telefonem i jednocześnie symbolem statusu był telefon BlackBerry.

Olaf: Możliwe, bo my, no bardzo możliwe, bo my żeśmy się poznali, jeżeli ja dobrze pamiętam, to był 2009 albo 2010 rok. My żeśmy się wtedy poznali, pracowałeś dla jednego z banków. I to jest jak najbardziej możliwe, że wtedy, że wtedy miałeś ten telefon. Bo jeśli dobrze pamiętam, to w ogóle smartfony nie były jeszcze takim obowiązującym, powiedzmy, standardem, tylko były tak zwane feature phones, czyli telefony z guzikami. W tamtym czasie i zastanawialiśmy się, jakie telefony będziemy wybierać bezekranowe. Pierwszy smartfon taki, który ja uważam, że jakby zrewolucjonizował rynek smartfonowy, pojawił się w 2007 roku. Pierwsze Galaxy pojawiło się w 2010 roku, jeżeli dobrze pamiętam. Czyli na dzisiaj mamy 26, tak? Czyli mamy tych odmian 16 tak naprawdę, bo tam jedna przeskoczyliśmy w numeracji. Czyli dość dużo już minęło generacji telefonowych od naszego spotkania, na których miałeś telefon z guzikami. A ja wtedy miałem też taki telefon, który też był z guzikami, też był z takim dużą, dużą klawiaturą, po to, żeby było łatwiej pisać maile, żeby można było przeglądać internet, ale wtedy ja pamiętam, że nie korzystałem wtedy jeszcze z aplikacji. Z aplikacji smartfonowych, no jak sama nazwa wskazuje, zacząłem korzystać dopiero jak miałem pierwszy smartfon, a moim pierwszym smartfonem w ogóle był S2, czyli druga, dopiero druga edycja, którą mam do dzisiaj w szufladzie w firmie.

Piotr: Od tego czasu tak, BlackBerry już właściwie wyparowało, chociaż jakieś tam powroty do takich podobnych, minimalistycznych telefonów gdzieś są, może tam o to zahaczymy jeszcze dzisiaj. Pozycja Samsunga na rynku, smartfonów Samsunga, technologia Samsunga — w ogóle niebo a ziemia. Nie wiem, jak ty widzisz te lat kilkanaście, których jesteś w Samsungu pomiędzy tymi pierwszymi generacjami, pomiędzy tym firmą, do której ty przychodziłeś wtedy, a tym czasem, momentem, w którym jesteśmy teraz.

Olaf: Wiesz co, Samsung się zmienia z miesiąca na miesiąc, bo Samsung jest firmą, która cały czas poszukuje jakichś nowych rzeczy, nowych rozwiązań, nie spoczywa na laurach. Na tym rynku widać, że jeżeli nie jesteś innowacyjny, nie jesteś w stanie przyciągnąć czymś nowym, to generalnie wypadasz z gry. Więc to poszukiwanie jest dla firmy bardzo istotne. Ona ma to w ogóle w DNA, żeby wyszukiwać tych innowacji. Oczywiście możesz mieć fajną innowację, ale nikt z tego nie będzie korzystał. Bo to też trzeba zobaczyć, z czego ludzie, klienci, będą naprawdę korzystali, co będzie dla nich atrakcyjne. I to nie tylko dzieje się oczywiście w smartfonach, dzieje się też w innych produktach, w telewizorach. Moim ulubionym, absolutnie ulubionym takim przykładem to jest pralka. Bo co pralka ma robić? No pralka ma dobrze prać, tak? No ale przecież może prać lepiej. No i to poszukiwanie jakich technologii, może jakich technologii możemy zastosować, jak ich wyszukiwać, bierze się stąd, że rozkłada się to wszystko na czynniki pierwsze. I na przykład, dałem przykład tej pralki, bo bardzo to lubię, bo pralka sobie pierze, tak? No ale pytanie, no ale jak ona pierze? W jakich temperaturach? Jak skrócić te cykle? Co zrobić, żeby było bardziej efektywne? No i my wymyśliliśmy, to było lata temu, nie podam teraz konkretnej daty, ale wymyśliliśmy taką technologię, która, bo generalnie nie pierzymy, nie pierzemy w proszku, tylko pierzemy, no teraz używamy pastylek, płynów i tak dalej, no ale kiedyś praliśmy w proszku. Że generalnie nie pierzemy w proszku tylko pierzemy w pianie. W związku z tym, co zrobić, żeby ta piana jak najszybciej powstawała. Więc mieliśmy taką technologię, która jak się wrzuciło proszek, to przede wszystkim generowała pianę. Wypychała ją do góry i pranie natychmiast się rozpoczynało. Czyli ten cykl się bardzo, tak naprawdę, skracał. Skrócenie cyklu oznacza oszczędność wody i energii. Pranie krócej się pierze, więc ubrania mniej się o siebie ocierają i możemy je dłużej nosić. W takich cyklach, wiesz, jeżeli pierzemy coś, nie wiem, 100 razy, 200 razy, to ma oczywiście znaczenie. No ale wymyśliliśmy to, później wymyśliliśmy jeszcze inną technologię, otwierane drzwiczki i później wymyśliliśmy jeszcze kolejną technologię, czyli bęben, który się kręci w dwie strony, w sensie środek kręci się w jedną, a plecy kręcą się w drugą. I to też powodowało, że skracał się cykl prania i on był o wiele bardziej efektywny. I to pokazuje, jak bardzo szukamy w oczywistych produktach jakiejś takiej drogi, która będzie jeszcze lepsza i jeszcze lepsza. I to samo dzieje się w smartfonach. Dzisiaj, no, ja uważam, że Samsung ma te narzędzia AI-owe, które mamy w telefonie, czy możesz sobie tworzyć własnych agentów, czy masz, nie wiem, możesz poprawiać sobie edycję wideo, czy masz Circle to Search. W telefonie jest masa technologii, które realnie zmieniają sposób korzystania z urządzenia. I to mi się w tym bardzo podoba, ale w lipcu pokazaliśmy z kolei telefon składany, któryś już oczywiście z kolei, który wygląda całkowicie inaczej niż inne. I to mi się bardzo podoba, ponieważ w Samsungu, ponieważ to jest poszukiwanie czegoś, co klientom będzie się podobało i z czego będą korzystać, co jest bardzo innowacyjne i co nas wyróżnia. Takie niespoczywanie na jednym doskonałym produkcie, tylko jeżeli mamy coś dobrego, to cały czas ulepszamy albo wypuszczamy coś nowego, badamy ten rynek. Mówiliśmy też ostatnio o okularach. Widziałem je — nie można było ich jeszcze założyć — ale to urządzenie związane z nowymi technologiami: możesz coś nagrać, rozmawiać, komunikować się z nim. Samsung pokazuje takie urządzenia we współpracy z ciekawymi koreańskimi markami lifestyle’owymi, jak na przykład Gentle Monster. I one są takie bardzo fajne, bardzo ładne są to w ogóle te okulary. No i, bo to normalnie po prostu sobie nosisz, tak? Można mieć też szkła korekcyjne, w związku z tym to nie jest tylko tak, że masz jakieś zerówki, czy jakieś przeciwsłoneczne. Więc to jest cały czas wchodzenie w niszę, eksplorowanie ich i sprawdzanie, czy możemy być lepsi na przykład niż konkurencja, albo stworzyć własną kategorię w ogóle produktu. Więc cały czas się rozszerzamy. Rozszerzamy to portfolio i badamy to, szukamy. I to poszukiwanie innowacji uważam, że jest fenomenalną cechą w Samsungu.

Piotr: Czy duża część tego poszukiwania innowacji I takie kulturowe, ta część kulturowa, ta DNA, takie innowacyjne, również widzisz w Polsce? Mamy tutaj jakiś udział w tym poszukiwaniu, w tworzeniu nowych koncepcji czy insightów konsumenckich, czy w ogóle tworzeniu, projektowaniu takich rozwiązań? Jak to wygląda w ogóle?

Olaf: Wiesz co, to wygląda tak, że oczywiście każdy, każdy oddział musi dostosować się do lokalnych warunków, tak, pod kątem sprzedaży i komunikacji. To, co nas wyróżnia w Europie, to fakt, że w Polsce — poza marketingiem i sprzedażą — mamy jeszcze dwa ważne ośrodki: R&D i fabrykę. Fabrykę bardzo nowoczesnego i bardzo dobrego sprzętu AGD. Mamy fabrykę w podpoznańskich Wronkach, bardzo nowoczesną. Mamy też w Warszawie R&D z fenomenalnymi inżynierami, którzy tworzą technologie później dostępne na całym świecie. Czyli oni po prostu tworzą oprogramowanie, bo to jest software’owe R&D, które później się sprawdza wiesz, w telefonach na całym świecie. Więc ten nasz wkład, polski wkład do Samsunga, ja uważam, że jest znaczący. Oczywiście ośrodków jest sporo na całym świecie, a globalne inwestycje w R&D w takich firmach jak Samsung są bardzo duże. Natomiast tutaj Polska na pewno ma duży wkład w innowacyjność takich produktów jak telewizory, jak smartfony przede wszystkim, cyberbezpieczeństwo i tak dalej. Ja zawsze byłem z tego też bardzo dumny, bo odkąd dołączyłem do firmy 15 lat temu, to zawsze podkreślałem jaką wagę w ogóle Samsung, jaką rolę odgrywa Samsung w Polsce. Te nasze technologie nie są tylko czymś, co widzimy w telefonach. To nie jest tylko to, co kupiliśmy w sklepie — gdzieś w środku jest też nasza polska myśl i to jest naprawdę bardzo fajne i mnie to napawa absolutnie dumą z firmy, że coś takiego mamy.

Piotr: Czy nie jest trochę tak, że w tym momencie to nie technologie jakby gonią za naszymi potrzebami, bo oczywiście fajnie jest, tak jest najlepiej, żeby firmy odczytywały potrzeby użytkowników, jakie mają problemy, bariery, nie wiem, jak będzie wyglądało ich życie, czy jak wygląda ich życie i takie spostrzeżenia nawet nieuświadomionych potrzeb i po to się robi też różnego rodzaju badania. Czy nie mamy teraz już trochę do czynienia z taką sytuacją, w której mamy tej technologii więcej, niż tak naprawdę jesteśmy w stanie ją przyjąć i ta absorpcja tej technologii staje się już trudna, że trochę to nie technologia nas goni, tylko my gonimy tą technologię, żeby chociażby być z nią na bieżąco, już nie mówiąc o tym, żeby ją faktycznie w praktyce wykorzystać.

Olaf: Nie, no jest tego oczywiście bardzo dużo, ale czy jesteśmy tym przesyceni? Nie wiem, czy jesteśmy tym przesyceni. To nie jest też tak, że technologia w samych urządzeniach zmienia się każdego dnia. Ale dowiadujemy się, czytamy, sprawdzamy, co jest, jakby porównujemy, uczymy się tego, tak? No nie każdy z nas od samego początku, no wiesz, Firmy i narzędzia AI, które dzisiaj znamy, pojawiły się w zasadzie kilka lat temu. Dzisiaj korzystamy z tych różnego rodzaju silników, ale też żeśmy się ich uczyli i one rzeczywiście bardzo pomagają nam w takim codziennym życiu. Czy to jest coś więcej niż moglibyśmy przyjąć? Nie sądzę. Natomiast myślę, że pojawiają się technologie, nie wiem, w świecie samochodów pojawiła się technologia samochodów tych elektrycznych, innego napędu, tak? Znów, z dużą, pewnie częścią z dużą rezerwą. Niektórzy byli superentuzjastami, a dzisiaj to jest na tyle silny trend, tak? Że, że z wielu powodów, tak? Że ludzie naprawdę coraz częściej i chętniej, tak? Kupują, no bo na przykład w Polsce jest coraz więcej tej infrastruktury, coraz więcej się o tym mówi. Mówi się o absolutnie różnych rzeczach technologicznych. Ja czasem podziwiam ludzi, którzy rzeczywiście potrafią wszystko złapać. Jeszcze to innym wytłumaczyć, jak to coś działa. Ja mam takiego jednego dziennikarza, który rzeczywiście mnóstwo rzeczy sam robi, instaluje, kopie i robi całą masę innych rzeczy. I to prezentuje w postaci jakiegoś gotowego rozwiązania. Czyli taki, o tu mam coś fajnego, tutaj to stawiam i to po prostu działa. Niektórzy nie czytują instrukcji. Jestem taką osobą, że nie zawsze czytam instrukcji i później się denerwuję, że coś nie działa. A tu chodzi czasami o najprostsze rzeczy, o taki research, przeczytanie, spokojne podejście do tematu i dowiedywanie się, chęci dowiedzenia się czegoś. Natomiast tej technologii będzie przybywać, tej technologii będzie więcej. Ona w moim przekonaniu będzie nam pomagać. Będziemy ją absorbować. Zawsze można się oczywiście douczyć, doszkolić i tak dalej. Natomiast i to będzie i software’owo, i hardware’owo. Myślę, że będzie to coraz więcej. Dla przykładu, to jest bardzo dobry przykład. Będąc na wyjeździe służbowym w San Francisco, skorzystałem z Waymo. Z Waymo, czyli z autonomicznych taksówek.

Piotr: I… Jakie wrażenia twoje?

Olaf: Wsiadłem z taką, wiesz, taką dozą, myślę sobie, okej, mam czas, przejadę się, bo to jest naprawdę superfajne, tak? Jakby bardzo ekscytujące dla mnie. Wsiadłem sobie. Wsiadłem sobie, oczywiście nagrałem jakieś tam filmiki z tego, natomiast później zacząłem sobie, jak wysiadłem z tego, zacząłem sobie to wszystko analizować już bardzo na spokojnie. Wiesz, jakie było moje odczucie? Moje odczucie było takie, że nigdy wcześniej na przejeździe taksówkowym nie czułem się tak bezpiecznie, jak z tym przejazdem. Dlaczego? Dlatego, że ten samochód, to był elektryczny Jaguar, oni mają elektryczne Jaguary, dlatego, że samochód widzi 360 stopni w czasie rzeczywistym, nie jest w ogóle zmęczony, jest w stanie zareagować szybciej niż zwykły kierowca. No i powiem ci szczerze, że teraz zaczynam się zastanawiać. Skoro to jest tak fenomenalne moje odczucie i jednak ludzie pewnie poczują w większości to samo, co ja, to czy to nie zdominuje tego rynku?

Piotr: Myślę, że jest duża prawdopodobieństwo, że zdominują.

Olaf: Czy my nie zaabsorbujemy tej technologii? Pewnie pierwszy przejazd będzie taki jak mój — z dużym dystansem i ciekawością. Z ciekawości, no bo bardzo lubię nowe technologie i z dużą, dużą taką dozą ciekawości. I to było naprawdę świetne doświadczenie. Było kilka takich podbramkowych sytuacji i samochód zachowywał się bardzo spokojnie i bardzo bezpiecznie. bardzo bezpiecznie. I powiem Ci szczerze, to jest właśnie ten świat technologii. To są te nowe technologie, do których pewnie będziemy pochodzić z rezerwą, ale myślę, że ciężko będzie je powstrzymać, bo one są tak dobre te rozwiązania. Więc mówię o swoich tutaj, mówię tutaj o swoich odczuciach. Oczywiście do tego potrzebne są samochody, czujniki, legislacja, stworzenie warunków do tego, więc to nie jest tak, że to się z dnia na dzień. Ale samo to poczucie, które wiesz, tej nowej technologii, bo to jest nowa technologia, bo po wyjściu z samochodu masz takie poczucie, wow, to było po prostu genialne. I chcę tego więcej, tak, bo mam takie, wiesz, wiem, że jestem bezpieczny w tym samochodzie, co więcej, sam mogę sobie ustawić temperaturę, muzykę, całą masę rzeczy, tak, jedyną rzeczą, którą żałowałem, to nie już jadłem z przodu, ale chciałem mieć lepszy outlook na to, że wiesz, że jak, jak te samochody, jak ta kierownica sama skręca, tak. I uważam, to było rzeczywiście bardzo fajnie. Oczywiście mamy samochody z tymi półautomatami, no ale to wymaga oczywiście trzymania rąk na kierownicy i tak dalej, bo bezpieczeństwo jest jakby, to jest absolutnie prorytet, bo Natomiast widzisz, to są takie rzeczy w świecie nowych technologii, które powodują, że… Bo ty mówisz o ich ilość, tak? I one być może już są. Są bardzo, wiesz, raczkujące, ale później będą się rozprzestrzeniać. I wiesz, że tego jest dość sporo. Ale będziemy to absorbować. Myślę, że spokojnie będziemy to absorbować i się w ogóle tego nie boję.

Piotr: No w przypadku samochodów autonomicznych na pewno pewnym wyzwaniem jest poczucie kontroli. Wiem, że tobie się podobało to, że oddajesz te kontrole i jakby czujesz się bezpiecznie. Nie wiem, jakby to wyglądało z mojej perspektywy, czy byłoby to dokładnie tak samo, ale faktycznie to do jakiejś perspektywy być może będzie kiedyś tak, że nie wiem, że ludzie nawet nie będą posiadali na własność samochodów, będą samochody autonomiczne, że będziesz zamawiał przejazd. A jeżeli będziesz chciał samemu pojeździć samochodem, być może zostanie grupa kolekcjonerów, którzy będą mieli własne auta i jeździli nimi gdzieś na torze, tak jak, nie wiem, ludzie wszyscy kiedyś jeździli konno, prawda, używali koni, a teraz jakaś grupa hobbystów posiada konie gdzieś tam w stadninie i sobie, prawda, z tego korzysta, więc być może…

Olaf: Powiedzmy, nie wiem, 100 lat temu konie jeździły po ulicach, tak? No a teraz nie mogą jeździć po ulicach.

Piotr: No, ludzie rozwiązywali problem, wiesz, jak pozbyć się takiej ilości odchodów końskich i prognozy były takie, że miasta zostaną zalane, że to jest jakby wzrost ilości koni w mieście jest po prostu niemożliwy jakby do udźwignięcia przez te miasta. No więc też pokazuje to ogromna droga.

Olaf: Szukamy, no tak, ale szukamy rozwiązań, wiesz, no bo to nie jest też tak, że my nie szukamy rozwiązań, tak. Jest mnóstwo ludzi, którzy mają takie poczucie, misji, są innowatorami, szukają nowych rozwiązań i odpowiadają gdzieś tam, szukają takich rozwiązań dla problemów, które współczesnego świata i teraz znowu przyszła mi taka myśl, bo my raz, w Samsungu mamy globalny taki program, który nazywa się Solve for Tomorrow. On generalnie skupia się na rozwiązaniach dla przyszłości. On jest tworzony przez Ludzi z liceów, takich młodych ludzi z pierwszych klas.

Piotr: Którzy będą z tych rozwiązań korzystali później.

Olaf: I uwaga, jest tam jakiś koncept, my to gdzieś tam globalnie wymyśliliśmy, wdrażamy to na różnych rynkach, ale mówię o tym, że Mamy piątą czy szóstą edycję i tam ze stu aplikacji doszliśmy do kilkuset tych aplikacji. Zespołów, czyli ilość osób, które jest zaangażowane. Finalistów jest około 30. Rozwiązania, które na końcu pokazują ci młodzi ludzie, są tak dobre, że naprawdę można myśleć o ich skalowaniu i sprzedaży. Ludzie wymyślają, młodzi ludzie już wymyślają niesamowite naprawdę historie, produkty, które mogą, mogliby sprzedawać na rynku. Oczywiście potrzebne są certyfikaty, wprowadzenie produktu, pieniądze i tak dalej. Natomiast jest to rzecz niesamowita, na jakie oni pomysły wpadają. W związku z tym ta przestrzeń do tworzenia nowych rzeczy, Jest ogromna, nie tylko w skali makro, ale w skali mikro. Kompostownik z robakami w abonamencie. No po prostu kocham tą ideę. Rower w szkole postawiony, żeby doładowywać baterie. Czyli na przykład doładowujesz, tam zbierasz sobie jakieś punkty. Masz jakieś urządzenia, jest pacjent na SOR-ze i ma jedną opaskę, która gromadzi całą masą ilość badań. W związku z tym skraca się kolejka i czas spędzony na triażu. Niewiarygodne, jak ludzie w tym wieku myślą i jak bardzo chcą być innowatorami. W związku z tym ja wierzę, że tych ludzi to już mamy w jednym kraju, a tych takich programów jest mnóstwo i jak ludzie myślą o o rozwijaniu swoich rzeczy, odnajdywaniu jakichś po prostu nowych dróg, nowych technologii. Jest masa, tak? Więc ja wierzę, że to po prostu, wiesz, to jest mnóstwo technologii, których my jeszcze w ogóle nie znamy, tak? Bo na przykład pojawiają się w różnych krajach, tak? My w Polsce mamy Blika, który jest fenomenalną technologią, wiesz, peer-to-peer płatności, płatności mobilnych, tak? My dzisiaj bez tego nie możemy funkcjonować, a inne kraje nawet nie mają świadomości, że coś takiego, wiesz, funkcjonuje. I tak dalej, i tak dalej. Więc tego jest dużo, tak? Ale myślę, że na innych rynkach są też technologie, których my tutaj nie mamy. No i tak to wygląda. No tak.

Piotr: Wiesz, to wyobrażanie sobie przyszłości, szczególnie w kontekście tego, jak będziemy żyć, no, jak będziemy pracować, ma też ogromne znaczenie. Wyszedłem od tego rynku smartfonowego, tych w ogóle smartfonów, które, no teraz to są takie flagowe, przynajmniej w Polsce, produkty Samsunga, wszystkie te smartfony. Ale właśnie, czy w tym kontekście, patrząc na to, powoli smartfon jakby jako interfejs, wiesz, nie dochodzi już do jakiegoś miejsca, w którym faktycznie będziemy szukać jakiegoś nowego rodzaju interfejsu i to będzie jakiś taki, wiesz, next big thing, właśnie te okulary, czy coś podobnego, wiesz. Mnie te okulary tak szczerze trochę przerażają. Z jednej strony, wiesz, Noszę na co dzień okulary, więc samo założenie okularów nie jest dla mnie przerażające. Natłuk technologii, natłuk informacji, które może do mnie przepływać. Trochę, wiesz, trochę być może kwestii prywatności i tak dalej, ale myślę, że smartfon, o ile daje nam wiele różnych korzyści, korzystanie z niego, możliwość, nie wiem, przeglądania i szczególnie teraz, kiedy używamy palca, a nie tej klawiatury, o której tam wyszliśmy, jest to naprawdę fajne, wygodne. Tworzyło nam to wiele różnych fajnych rzeczy. To mimo wszystko ma też ten smartfon różne ograniczenia. Więc pytanie, czy właśnie to nie jest taki trochę, wiesz, ślepy zaułek już dla tego interfejsu i czy być może, co będą dalej, okulary i jak to będzie wyglądało?

Olaf: Myślę, że ten kto wpadnie na ten pomysł, który staje się pomysłem globalnym, myślę, że każdy by chciał wpaść na taki pomysł. Myślę, że smartfony są i będą. Będą się rozwijać, będzie, wiesz, takie tak zwane form-faktory, czyli formy tych smartfonów będą się pewnie zmieniać, będą poszukiwania czegoś, co klientom jeszcze bardziej się będzie, wiesz jakby, podobało. Więc one z pewnością będą jeszcze bardzo rozwijane. Smartfony na pewno też zapewniają dzisiaj bardzo, no w tych smartfonach bardzo dużo rzeczy się znajduje, tak? W Polsce mamy mObywatela, mamy płatności zbliżeniowe, mamy nasze dowody osobiste, mamy prawo jazdy. Wszystko w tym telefonie możemy zrobić, więc my tutaj, wiesz, nawet polsce widać, przede wszystkim widać w Polsce, bo to jest w ogóle, jesteśmy super zaawansowani technologicznie.

Piotr: Tak, to widać, jak się na granicy.

Olaf: Wyjeżdża, to widać bardzo. I to naprawdę jest czasami tak, że no i mi się zdarzyło kilka razy zapomnieć dokumentów. Na szczęście wiesz co, postaram się pamiętać i zabrać za granicą, ale jak gdzieś wyjeżdżam, na przykład samochodem, to nie zabieram tych dokumentów, bo myślę, że wszystko mam w telefonie. Ale jeśli za granicą ktoś cię zatrzyma i powiesz, że dokument masz w telefonie, może odpowiedzieć: wróć po dokument i wtedy porozmawiamy. Więc, więc mi się zdarza tego zapomnieć i to jest super ułatwienie, tak? I bardzo duże bezpieczeństwo też, tak? Bo się weryfikujemy, jest biometria i tak dalej. Natomiast myślę, że to się będzie, wiesz, też rozwijać również od strony aplikacyjnej, tak? Czyli będą powstawały nowe aplikacje, jakieś rozwiązania, które będzie można stosować dzięki smartfonowi i tak dalej. Więc ja myślę, że to, że tu nie ma takiej zamkniętej, wiesz, drogi, tak? To się będzie rozwijało i powiem ci tak, jakby w ostatnim roku My w firmie rozwijamy nasz ten ekosystem Galaxy AI, czyli te wszystkie AI-owe, rozwijamy hardware’owo. Mamy nowy design, mamy to w tych foldach, mamy przepiękny telefon w ogóle. Jeszcze żałuję, że go nie mam. Szkoda, że nie masz, bo myślałem, że od razu… Tak, mógłbym pokazać, więc ubolewam, ale to jest fenomenalny telefon, doskonały, doskonale wymyślony. Więc widać, że tutaj są te poszukiwania nowych form. No i mamy ten nasz ekosystem SmartThings, czyli łączenie się tych rzeczy po prostu, porozumiewanie się różnych urządzeń i budowanie takiego ekosystemu. I cały czas w epicentrum tego wszystkiego będzie smartfon, jest smartfon. Ja myślę, że okulary są pewną formą uzupełnienia tego świata technologii. Natomiast myślę, że nie wiem, no myślę, że Gdzieś tam ktoś myśli, może jeszcze się nie urodził, a może już się urodził i szuka po prostu właśnie czegoś, co będzie nowym, może będzie uzupełnieniem, może będzie zupełnie czymś nowym. Natomiast bardzo ważne jest to, co ja zawsze powtarzam, niezależnie z jakiego urządzenia korzystamy, bardzo ważne są wszystkie rzeczy związane z zapewnieniem sobie bezpieczeństwa. Naszych danych, naszych zdjęć, naszych wspomnień, wszystkiego, co mamy w tych telefonach zapisanych, czyli dwuskładnikowe zabezpieczenie, biometria na telefonie.

Piotr: Backupy?

Olaf: Też backupy. Ale jak ci ukradną telefon, to jeszcze nie jest największy problem. Byle ci danych nie ukradnie. Tego, co masz w środku. Czyli ten telefon musi być tak zabezpieczony, żeby nikt do niego nie wszedł. Czyli nie tylko pina, ale też biometria. Ja odblokowuję telefon biometrią, ale on mi się też od czasu do czasu blokuje. Muszę wpisać specjalny kod. Aplikacje oczywiście są, mamy aplikację Samsung Pay, dwa razy muszę się odklikać biometrią, żeby to uruchomić z poziomu telefonu. Czyli bardzo ważne, żeby dwa razy coś nacisnąć, żeby coś zapłacić. Socialet już obowiązkowo i tak dalej. Więc generalnie bardzo ważne jest to, żeby nam się, nikt nie dostał do środka. I możemy sami o to zadbać, tak? I to zadbanie to jest właśnie te skomplikowane hasła, biometria, podwójne zabezpieczanie i tak dalej. Telefon mogą ci ukraść, tak? Telefon kupię nowy. Ale tego wszystkiego, co mam w środku, już nie kupię.

Piotr: No tak, w miarę im dłużej korzystamy z tych urządzeń, im więcej gromadzimy informacji, zbieramy, tak? Więc wartość tego, co jest w środku, rośnie z czasem, bo wartość taka pod kątem ich wrażliwości, tych informacji, które są wewnątrz, ale i tego, że składamy tam, zbieramy co roku, nie wiem, przedłużamy, powiększamy subskrypcję na, nie wiem, na ilość miejsca.

Olaf: Gdzieś tam w chmurze.

Piotr: Wiadomo, wspomniałem o tych backupach, bo zawsze mi się w tej sytuacji przypomina takie powiedzenie mojego znajomego, który tam się zajmuje technicznymi sprawami różnymi, że mówi, że ludzie się dzielą na dwie grupy. Na tych, którzy robią backupy i na tych, którzy jeszcze nie robią backupów.

Olaf: Tak, tak. Dokładnie tak. bardzo dobre powiedzenie, bo tak jest.

Piotr: Samsung przeszedł drogę, w ogóle szacując, że się orientujesz w całym ekosystemie Samsungowych produktów, ten przykład z pralkami, to powiem szczerze, że bardzo mnie tutaj zaimponował, ale ogromny ekosystem produktowy, który myślę, że ciężko teraz chyba nawet cały znać, jakby całą gamę tych produktów, cały ekosystem oprogramowania, który jest wokół, ale ta ciekawa droga, którą też Samsung przeszedł przez te lata, tak ja to, ja sądzę, to jest przejście od takiego producenta, przede wszystkim w obszarze telefonów, takiego producenta, jednego z kilku tam producentów na rynku, do tego, że telefony jednak są są na takiej półce premium, która teraz i są liderami, chociażby technologicznie, jak te składane telefony, co do których jeszcze nie zapałałem tutaj wielką miłością, pewnie to będzie rosła też ta kategoria, ale jednocześnie zmieniło się i pozycjonowanie Samsunga, i jakość tych produktów, i takie przodowanie w niektórych dziedzinach. Jak to wygląda też, jak to wyglądało z twojej perspektywy?

Olaf: Wiesz co, to jest, to co mówiłem o poszukiwaniu, to pierwszy Fold, taki pierwszy składany telefon. Już nie pamiętam, który to był rok, ale byłem na, pamiętam, że widziałem to w San Francisco i to nie mogliśmy tego dotknąć. To ówczesny prezes firmy pokazywał ze sceny. Później korzystałem z tego telefonu i naprawdę robiło to taki, dla mnie to był efekt wow. Dzisiaj też uważam, że składane telefony, foldy, flippy, u nas to się nazywa flippy fold, mamy trzy teraz takie główne, Są super innowacyjne, ale to wynika z naszej też historii. Czyli mam cały przebadany ten, jak od wielu lat, w takim sensie, każda generacja jest po prostu coraz lepsza, tak? Coraz mocniejsza ma, coraz bardziej myślimy o tym telefonie jako, nie tylko pod kątem innowacji, ale żeby był, na przykład, żeby był, po złożeniu był dużo cieńszy, taki, zeszła generacja była, po złożeniu była tak gruba, jak zwykły telefon. Więc wyobraź sobie, że po prostu przecinasz telefon na pół, który masz i po prostu masz dwa super duże, duże ekrany, masz taki mini tablet, składasz go, on jest tak gruby, jak twój normalny telefon. Natomiast ta droga, którą przeszliśmy, rzeczywiście była, była i jest imponująca. Ja sobie wyobrażam, że z punktu widzenia obserwatora marki, gdzie Dołączając do firmy, sprzedawaliśmy więcej klawiszowych telefonów niż smartfonów. Później to się bardzo szybko, te proporcje zmieniły. Później wzrosły calarze w smartfonach i tak dalej. Telewizory były coraz lepsze. Telewizory dzisiaj są też wyposażone w algorytmy AI-owe. To doszło do tego też to, co ja na przykład uważam bardzo ważnego, to jest to, że my tworzymy ekosystem. Nasze produkty tworzą ekosystem, ale ekosystem, który jest otwarty. I do tego ekosystemu mogą dołączać firmy. Ten ekosystem nazywa się SmartThings. To była firma, która tak się nazywała. Została przejęta przez, nie pamiętam czy to był, dwa tysiące którychś rok, dwa tysiąc, 12, 13, 14, nie pamiętam. W każdym razie przejęliśmy tę firmę i wokół tego zaczęliśmy budować ekosystem. Ale ten ekosystem jest otwarty. To znaczy, że jeżeli masz jakieś urządzenie, które działa w ramach tego ekosystemu i może się do niego podłączyć, no to one będą się widzieć, produkty będą się widzieć. Urządzenia będą się widzieć między sobą. Centrum dowodzenia oczywiście jest smartfon. Instaluje sobie aplikację i może sterować telewizorem, pralką, lodówką, wszystkim co chcesz, co masz w domu. Ale nie tylko firmy Samsung. Ja na przykład mam, dla przykładu, no nie produkujemy jako firma wiatraków, ja mam zainstalowany w domu wiatrak w salonie, który jest podłączony do Wi-Fi i też jest podłączony pod SmartThings, czyli ma moduł Wi-Fi, ja na telefonie po prostu go włączam, wyłączam, czy też robię jakieś tam ustawienia z poziomu telefonu. I… Yyy… I ta droga, no bardzo długa, no owocuje takimi właśnie bardzo ciekawymi rozwiązaniami. Mieliśmy VRy w współpracy z Oculusem. To były takie okulary, które, zakładały się okulary, do tych okularów wpinało się smartfon i przez takie specjalne soczewki patrzyło się coś na tym ekranie. To było, to było, to rzeczywiście to robiło, to robiło wrażenie. Ale to pokazuje, że na tych produktów których, z którymi, których już dziś z nami nie ma, tak naprawdę było tak naprawdę bardzo dużo. Ten korz zostaje, czy smartfonowy, AGD, RTV i tak dalej. Monitory mamy. Mamy bardzo fajne monitory. Mamy zakrzywione, ogromne monitory, które są, pozwalają ci rzeczywiście dużo, widzieć dużo więcej, nie tylko w pracę, ale na przykład jest całe to środowisko bardzo duże, taka cała społeczność gamingowa przecież. I oni też bardzo lubią telewizory, przepraszam, monitory, z tego względu, że na takim monitorze możesz zobaczyć więcej. A jak w grze możesz zobaczyc coś więcej, bo masz większą, lepszą perspektywę, no to możesz dobywać więcej punktów, a to są często profesjonaliści, w związku z tym oni na tym zarabiają, więc jak możesz zobaczyć więcej, możesz być lepszy w takiej grze, no to wiesz, dla nich to jest coś fajnego. Żeby coś takiego stworzyć, to po prostu trzeba to wymyślić. Żeby wymyślić, trzeba mieć jakiś inside. Trzeba zobaczyć po prostu, czego ludzie rzeczywiście potrzebują. Albo jeszcze nie wiedzą, czego potrzebują, może być coś, czymś bardzo fajnym, tak? No i to się właśnie sprowadza do tego, że są cały czas zmiany i cały czas jakieś poszukiwania. Wiele lat temu mieliśmy w ofercie jeszcze laptopy, to bardzo często zostaje taki jako rzecznik pytanie, a dlaczego wy nie macie laptopów? Laptopy generalnie mamy, tylko nie są dostępne w Polsce. Ja sam bolewam na tym, bo te laptopy są fenomenalne, bo są super podzespoły, są bardzo szybkie, są takie bardzo… Mocarne, natomiast no niestety i są piękne do tego. Są pięknie zaprojektowane. Naprawdę przepiękne są te laptopy Samsunga, natomiast no nie są dostępne, są tam na jakichś kilku rynkach tylko wyłącznie dostępne. No wycofaliśmy się z tego, no to nic nie możemy z tym zrobić. No po prostu patrzymy, co możemy sprzedawać po prostu z obecnego portfelu. Oczywiście mamy mnóstwo pamięci też, tak jakby nie tylko w głowach, ale w urządzeniach. Mamy technologie, dzięki którym jesteśmy jednym z wiodących producentów pamięci RAM czy pamięci wewnętrznej, więc tych produktów jest bardzo dużo. I to portfolio się zmieniało i ono się będzie zmieniać. To nie jest tak, że coś jest po prostu na stałe w kontekście takiego, co tutaj sprzedajemy. Natomiast Samsung nie jest firmą, która sprzedaje tylko elektronikę. Jej zasoby produktowe są dużo większe. Kiedyś, kiedyś lata temu produkowaliśmy samochody. Mamy też bardzo rozbudowany przemysł stoczniowy — Samsung produkuje statki. Samsung uczestniczył też w budowie Burj Khalifa, czyli największy budynek na świecie. Więc tych takich rzeczy pewnie, o których nie wiemy o Samsungu, jest też bardzo dużo. Na przykład w Seulu mamy jeden z najbardziej zaawansowanych szpitali, takich szpitali gdzie rzeczywiście ta diagnostyka, ja zawsze uważam, że diagnostyka jest super istotna, jest bardzo zaawansowana. Usługi finansowe, bankowe, więc to jest w ogóle, to jest ogromna firma, tak? I jak patrzymy na… Ja uważam, że to jest coś fenomenalnego. Tak, firma, która ma tak zdywersyfikowany portfolio. No to wiadomo, że jedna ciągnie drugą. Electronics to jest mniej więcej, jak patrzyłem, to jest mniej więcej połowa całego biznesu możemy przyjąć. Natomiast druga połowa to jest cała masa innych biznesów, które tworzą tę firmę. Więc to jest ogromna firma.

Piotr: Gdybyśmy tak mieli patrzeć w przyszłość tego, jak będzie się zmieniała firma i też jak obserwujecie, jak zmieniają się potrzeby klientów, konsumentów, myślisz, że w perspektywie czasu nadal takim głównym źródłem przychodów, czy takim źródłem wzrostu będzie właśnie ta kategoria dla Samsunga, kategoria sprzętowa, czy być może Będą nowe, powstaną nowe kategorie gdzieś tam wokół, związane ze zdrowiem, z jakimiś usługami finansowymi. Czy myślisz, że cały czas jest tutaj jeszcze potencjał duży wzrostu w tej części elektronicznej?

Olaf: Jak spojrzysz na suche dane finansowe, zobaczysz, że największą rolę odgrywają dziś półprzewodniki. Jest cały hype związany z AI, z wyposażeniem fabryk i farm AI i tak dalej.

Piotr: Najwięcej zarabiają ci, którzy sprzedają łopaty.

Olaf: Ci, którzy sprzedają podzespoły, tak na dobrą sprawę. Bo wszyscy chcą to budować. Więc z punktu widzenia finansowego widać, że to po prostu te przychody z tego biznesu, jak sądzę, są dzisiaj największe. Natomiast, wiesz, ja często też sobie patrzę na świat nowych technologii, jak on będzie wyglądał za 10-20 lat. Ja nie wiem, czy to będą technologie Samsunga, czy to będą jakieś inne firmy, ale staram się myśleć o tym, z czego będziemy korzystać, jak to będzie wyglądało. Niektóre technologie gdzieś tam mi się sprawdziły w kontekście tego, co ja sobie wyobrażałem, bo ja na przykład lata temu myślałem sobie tak, kurczak, było super, gdyby wszyscy ludzie bez problemu komunikowali się bez względu na język. To znaczy, nie wiem, ty byś mówił po angielsku, po szwedzku albo po chińsku, a ja bym mówił tylko polsku, tak?

Piotr: Spróbuj znaleźć translatora dla małżeństw.

Olaf: I teraz kwestia tego, żebyśmy w takim czasie, tak jak teraz rozmawiamy, tak? Żebyśmy, żebyśmy mogli, żebyśmy mogli tak swobodnie porozmawiać w dwóch w różnych językach. No i zobacz, jak daleko poszliśmy dzisiaj z translatorami w ogóle, jako ludzie. Tak, że w zasadzie w czasie rzeczywistym jesteśmy w stanie bardzo szybko sobie pewne rzeczy tłumaczyć. Mam nawet taką funkcję w telefonach, że jesteśmy w stanie przetłumaczyć głos. Dzwonisz na przykład, nie wiem, do włoskiej pizzerii. W włoskiej pizerii nikt nie rozmawia po angielsku, mówią tylko po włosku. Ty dzwonisz i twój głos jest słyszany po włosku, a ty mówisz polsku. Więc takie technologie już trafiają pod strzechy. Czyli to takie czysto komunikacyjne. I wydaje mi się, że to będziemy jak gdyby bardzo mocno też eksplorować, w ogóle jako świat technologii, nie mówię, że Samsung. A co do takiego rozwoju technologii w ogóle, ja myślę, że te wszystkie rzeczy tak zwane ubieralne, czy ubieralne wearables, będą miały, będą zyskiwać na znaczeniu. W takim sensie, że czy zegarki, czy okulary, czy te pierścionki, które się nosi, ponieważ one zbierają dane o naszym zdrowiu, parametryzują nas pod kątem zdrowia. Ten zegarek mierzy ciśnienie, cały czas sprawdza mi tętno, może mi zrobić EKG. Oczywiście to nie jest taki pomiar medyczny, ale te odchyły nie są aż takie znaczące. Więc jeżeli ktoś ma jakieś tam, nie wiem, problemy naczyniowe, sercowe, to na pewno warto pewne rzeczy rozważyć. Też jakiś czas temu przekazywałem zegarki do testów takiemu panu, który tworzył aplikację, nie tworzył tylko, ona już była ta aplikacja, tylko że sprawdzał zegarki pod kątem stałego monitorowania poziomu cukru we krwi, ale chodziło o to, że to działało razem z jakimś tam plastrem i jeszcze z aplikacją. Ale nawet jeśli na to spojrzymy, to zegarek, plaster, aplikacje, generalnie to się komunikuje później z telefonem i tak dalej. I ja uważam, że im szybciej będziemy mogli zobaczyć, co u nas nie działa, będziemy mieć mnóstwo tych takich, danych o sobie samych, to będziemy bardzo szybko zareagować. Diagnostyka medyczna, z mojej perspektywy, jak ja to widzę, się niesamowicie poprawi. Oczywiście, to są jeszcze lata, tak, to nie dzieje się z dnia na dzień. Ale widzę po zegarkach, po smartwatchach, tak, jak to wygląda, co dzisiaj już można zrobić, co one robią tak naprawdę, co one mierzą, tak. I każda generacja jest coraz lepsza, coraz więcej rzeczy jest możliwych. Być może niebawem będzie można z poziomu zegarka mierzyć także poziom glukozy we krwi, co dla niektórych jest szalenie istotne. Jak to działa technicznie, nie wiem, bo nie jestem inżynierem, ale generalnie wiem, że że pewnie, że swoje firmy pracują nad takimi rzeczami. Jeżeli połączymy to z okularami, rozszerzoną rzeczywistością i możliwością działania bez używania rąk, czyli na przykład idziesz po ulicy, masz, nie wiem, jakieś okulary, widzisz, nie wiem, jakiś samochód, który ci się podoba, nie wiesz, co to jest, pytasz, co to za samochód i wiesz, dostajesz opis samochodu, budynku, ulicy czy pomnika. Możesz powiedzieć: opowiedz mi ciekawą historię o tej ulicy. Nie wiem, patrzysz na jakieś, nie wiem, patrzysz na jakieś produkty i mówisz w takich okularach, tak? Już nie telefonem, ale w tych okularach mówisz, dobra, to podaj mi przepis. Albo podaj mi przepisy, nie wiem, o określonej ilości kalorii, albo o, albo nie wiem, jestem właśnie diabetykiem, nie mogę cukru, tak? Albo nie wiem, jestem uczulony, nie wiem, albo chcę schudnąć, nie mogę jeść pszenicy, nie mogę i tak dalej. W związku z tym, to wszystko będzie ci wpadało tuż przed twoje oczy, bez wykorzystania na przykład smartfona. Ja sobie to wyobrażam, czy tak będzie, nie mam pojęcia, ale lubię mierzyć się z taką wizją po prostu przyszłości technologicznej. Bo uważam, że warto sobie wyobrażać po prostu, co dalej będzie. Tym bardziej, że my żeśmy pokazali, wiesz, takie okulary, tak? Wcześniej takie okulary pokazała meta, tak? Jakby to mogą mieć różne zastosowania. Natomiast kwestia jest tego, że widać, że jest bardzo dużo zegarków na rynku. Nie tylko my mamy, ma nasza konkurencja i każdy tam się prześciga w tych funkcjach. Ale widać też to, co ja widzę, co jest dla mnie dobre, to jest to, że ja sobie mogę na przykład, mogę się zmierzyć, co mam dobrego, co mam złego, czy nie wiem, czy mam dobre ciśnienie, czy mam złe ciśnienie. I wraz z wiekiem bardzo się takiej funkcji po prostu docenia. Czy na przykład nie wiem, czy zegarek planuje ci trening, czy masz w nim nawigację, że nie musisz niczego wyjmować. To co, smartfony są super, tak, no bo mamy tam mnóstwo rzeczy, zresztą smartfony dają bardzo wysoki poziom też bezpieczeństwa, jeżeli są dobrze zabezpieczone. Natomiast, natomiast zawsze, wiesz, jak robisz to zawsze to z dwoma rękoma, tak. Fajnie byłoby móc z tego korzystać bez używania rąk. Czyli wychodzisz, masz muzykę, masz ten i wszystko komunikujesz, wszystkim komunikujesz się głosowo. Kiedyś też myślałem o takiej rzeczy, to też już się dzieje, że na przykład, i to nie, wcale nie tak dawno, bo kilka lat temu mówiłem, że Będziemy jeździć samochodami, z którymi będziemy rozmawiać. No i dzisiaj to tak naprawdę się sprawdza, bo dzisiaj, nie wiem, wsiadasz do samochodu, odpalasz Gemini i generalnie z nim rozmawiasz, tak? On ci robi briefingi, on ci robi, nie wiem, podpowiada ci całą masę rzeczy związanych z twoim takim codziennym życiem, tak? Możesz sobie zrobić przegląd prasy, możesz sobie zapytać go, a powiedz mi, a co dzisiaj prasa argentyńska pisze, tak, na świecie, tak? A co pisze praca argentyńska w Europie? A co się tam dzieje, wiesz, w jakichś tam A co się dzieje we Francji, tak? A co napisał tam France Football ostatnio Lewandowski, i tak dalej. I to sobie wszystko sprawdzasz, w zasadzie bez oderwania rąk od kierownicy, po prostu rozmawiasz sobie, tak? Uruchamiasz jakieś funkcje, nie wiem, odsłuchujesz sobie jakiś podcast, albo nie wiem, wyszukujesz sobie jakiś podcast, ale rozmawiasz tak naprawdę z maszyną. I ja uważam, że to jest taki kierunek, w którym myślę, że w świecie technologii będzie to podążało. Podobnie jest też chociażby z telewizorami. Masz telewizor, na telewizorze możesz, dzisiaj telewizor może ci podpowiedzieć, bo czasem mamy tak, o Jezu, a kto to gra w tym serialu? O Jezu, ja ją znam, gdzie ona grała? Możesz się zapytać go, a kto to jest? I on ci mówi, kto to jest. Albo co oni mają na talerzu, jak ja mogę to zrobić? I to telewizor też ci to podpowie. Więc widzisz, on wyłapuje ci po prostu co jest na ekranie, patrzy co tam jest, mówi ci co oni jedzą i mówi ci jeszcze jak ci to przygotować. Może ci to wysłać w ogóle na inne urządzenie. Więc taki trend technologii ubieralnej z takim głosowym, głosową komunikacją i z ekosystemem w ogóle urządzeń, uważam, że to jest coś, co jest, no, co już dzisiaj generalnie występuje, tak, no, bo komunikujemy się w ten sposób. Natomiast jak to będzie ewoluować, myślisz, bardzo mi ciężko, wiesz, zgadywać, mówię, mówię, ja sobie lubię to wyobrażać, lubię sobie gdzieś tam to, wiesz, robić sobie taki challenge po prostu, czy to, co ja gdzieś tam mam w głowie, to się sprawdzi, czy nie. Więc niektóre się sprawdzają, niektóre się nie sprawdzają, tak? Natomiast tak to wygląda. Natomiast w kontekście firmy, w której pracuję, myślę, że firma pracuje nad technologiami, które ciężko sobie nawet wyobrazić, jak będą wyglądały, wiesz, za 5 lat. Bo wiesz, nawet taki smartfon, wiesz, no smartfony też potrzebujesz czasu, wiesz, go zaprojektować, musisz, wiesz, pojawiają się, musisz tak naprawdę przewidzieć, Jak zaczynasz projektować, to już masz jakąś bazę, wiesz już, jakie są aplikacje, z czego ludzie korzystają, ale z czego będą korzystali, nie wiem, za jakiś czas, jak już będziesz pokazywać ten nowy smartfon, bo to się projektuje, nie tylko przecież ten design, to wzornictwo takie zewnętrzne. Czy ten aparat będzie taki, czy inny, to jest naprawdę drugorzędne. Oczywiście to jest super istotne, z drugiej strony, jakie on ma Parametry, tak? Bo ludzie lubią sobie zdjęcia. Ale co z tym aparatem można zrobić? A może trzeba zrobić sobie jakąś fajną edycję zdjęcia? A może, wiesz, zróbmy sobie, wiesz, zdjęcie we dwóch, a wiesz, coś tam przeszkadza w tle, wytnijmy to, co jest w tle, tak? Żeby to zdjęcie było czyste. Albo sobie polepszymy jakość, jakieś, dodajmy jakieś algorytmy, które spowodują, że to zdjęcie będzie, nie wiem, jeszcze bardziej takie nasycone i tak dalej. W związku z tym, W związku z tym musimy odpowiadać sobie też co za jakiś czas po prostu będzie, bo ten telefon jak pokazujesz, na rynku, no tak, no to on musi w jakiś sposób to projektowanie przewidywać, z czego ludzie będą chcieli korzystać. No czasem jest tak, że my wiemy, tak jak fantastycznie też firma wyczuła tutaj rynek w kontekście AI, tak, ich funkcji AI-owych, tak, no byliśmy jedną z pierwszych firm, które pokazały ciekawe funkcje związane ze sztuczną inteligencją, już inkorporowaną w sam telefon. I w związku z tym ludzie też lubią z tego korzystać, lubią te funkcje. I to powoduje, że to pokazujesz, no i to później rzeczywiście decyduje o twojej przewadze rynkowej, bo tych smartfonów na rynku jest mnóstwo, ale który wybrać? No ten, który potrafi najwięcej, tak? Albo ten, który potrafi rzeczywiście zaadresować te potrzeby, które ja mam, tak? Więc, więc, więc tak to na rynku dzisiaj wygląda.

Piotr: Ja myślę też w kontekście jeszcze tego całego ekosystemu, który wspomniałeś, że i też potrzeb ludzi i potrzeb tego, jakie mamy oczekiwania wobec technologii, do czego nam się może przydać. Fajnym, ważnym elementem, który musi też to wszystko wspierać, to jest dalej ekosystem taki software’owy, aplikacyjny. No bo jeszcze tak, mamy aplikacje, będziemy mieć wearables, będziemy mieć bransoletki, jakieś tam zegarki, opaski, różnego, jakikolwiek sposób byśmy nie pozyskiwali tych informacji z naszego ciała. Natomiast pewnie największa chyba korzyść, myślę, że tutaj też jest jakiś potencjał taki biznesowy w ogóle do rozwijania i do zmiany świata, to jest tworzenie jakichś takich mądrych algorytmów, mądrych aplikacji, które będą nam pomagały na bazie tych danych wprowadzać zmiany do naszego życia, do naszej codziennej rutyny i tu jest też ciekawe chyba pokazać.

Olaf: Ja myślę, że to jest, wiesz co, to jest bardzo duży oczywiście potencjał i o tym mówię, że musisz mieć jakiś punkt wyjścia, tak? Znaczy wiesz, co ci działa, co ci nie działa, na przykład z tobą zdrowotnie, tak? No i później masz rzeczywiście taką aplikację, taki algorytm, który mówi, ok, jeżeli to ci działa, to zostawiamy, a żeby poprawić, to musisz zrobić to i masz wtedy odpowiednią dietę, ćwiczenia, lekarstwa, wizytę u lekarza po to, żeby się gdzieś tam wyrównać. Ale myślę, że tak, myślę, że to jest, myślę, że wiele osób już tworzy sobie właśnie takich agentów, agentów, takie się aplikacje własne, tak, po prostu pod siebie, tylko wyłącznie spersonalizowane, które układają po prostu im wszystko, tak. Czyli masz asystenta, który jest tylko twój, nie dla nikogo innego, bo on jest napisany, masz zweryfikowane potrzeby, oczekiwania, problemy i to wszystko jest w jednym. I taka aplikacja mówi, ok, musisz zrobić to i to, tu jesteś tu i tu. Jeśli chcesz coś poprawić, na przykład schudnąć, być może nie musisz jeść mniej, tylko inaczej. Bo i to inaczej, to ja ci właśnie podpowiem, tak? Jak masz zjeść, z czego możesz, co możesz zjeść, czy komuś się zrezygnować i tak dalej. W związku z tym, ja uważam, że to jest, że to jest naprawdę super. Ja też o tym myślę, bo nawet w ten weekend ostatnio myślałem właśnie, żeby stworzyć sobie takiego agenta, który będzie mi mówił, zrobię sobie taki zbiór rzeczy, które, powiedzmy, chcę jeść, które mogę jeść, a które on musi mi podpowiedzieć, tak, żeby się tam te moje parametry zdrowotne po prostu zgadzały, tak. No więc jestem przed tym i on po prostu będzie mi podpowiadał i będę się tylko z nim komunikować. Powiedz mi to, powiedz mi tamto, powiedz mi, jak mam to zrobić i tak dalej. I on będzie mi to mówił. Więc nie uważam, żeby to było jakieś super trudne dzisiaj do zrobienia. Wystarczy po prostu gdzieś na chwilę samemu do tego przysiąść, sobie też coś takiego stworzyć.

Piotr: Parę lat temu, jeszcze przed taką popularnością różnych wearables, budowałem w takim zespole z dziewczyną, która jest psychologiem i z chłopakiem, który jest kardiologiem, zaczęliśmy budować taką aplikację, która właśnie wspiera w budowaniu nawyków takich dla zdrowia serca. To było bardzo ciekawe, bo choroby serca są jedną z głównych przyczyn zgonów na świecie, które w dużej mierze są możliwe do wyeliminowania, bo nie wynikają z kwestii genetycznych, tylko po prostu z zachowań. Ja się tak zawsze jak myślę o tych wearables, wszystkich tych urządzeniach i o ekosystemie, co one mogą dać dalej w perspektywie, Sama informacja o tym, jakie masz ciśnienie czy puls, to surowe dane, które na co dzień pewnie niewiele mówią, ale właśnie wpięcie tego w jakiś taki mądry ekosystem aplikacyjny, w takie rekomendacje, porady, one mogą naprawdę bardzo dużo zdziałać, bo rozwiązują gigantyczne problemy też takie społeczne. Myślę, że…

Olaf: Oczywiście.

Piotr: …Że tutaj będzie też duży, fajny potencjał, nie?

Olaf: Oczywiście ja się z tym zgadzam. Wszystko zależy tak naprawdę na końcu od człowieka. Zegarek może ci dać najlepszą receptę. Telefon, smartfon, komputer, cokolwiek. Najlepsze przepisy, najlepsze rady, najlepsze ćwiczenia. Ułożyć ci te całe plany. Ale jeżeli tego planu nie zrobisz, to nic nie zmienisz. W człowieku musi być po prostu wola, żeby coś takiego zrobić. A propos maszyn i to, co ja lubię jeszcze czasem dawać jako taki fajny przykład, jak pewne rzeczy się zmieniają i też w kontekście chociażby algorytmów AI. Wyobraź sobie, że masz aparat USG albo rentgen. Lekarz wykonuje badanie, jeździ sondą i tam sprawdza, czy u pacjenta jest wszystko w porządku. I nie wiem, lekarz może w ciągu całego życia zrobić kilkadziesiąt tysięcy takich badań. Ale jego baza jakaś jest tam powiedzmy ograniczona. Ale możesz mieć bazę danych, połączoną z wieloma lekarzami, z ogromną bazą danych, podobnych badań, dotyczących podobnych przypadków, gdzie maszyna może ci podpowiadać, słuchaj, nie podoba mi się ten fragment, sprawdź to. I chodzi o to, że czasami jest tak, że człowiek może coś przeoczyć. Człowiek musi podjąć decyzję, ale maszyna może mu podpowiedzieć, bo ma milionową bibliotekę. I dzięki temu to jest takie bardzo realne i prawdziwe ratowanie życia. Czyli diagnostyka, obrazowanie i podpowiadanie: tutaj coś mi się nie podoba, sprawdź to. I maszyna nie mówi na przykład, że to jest na pewno to, ale może zweryfikować pod kątem jakiejś nieprawidłowości. I to jest fantastyczne. Ja znam sam jeden taki przypadek, że ktoś miał niejednoznaczne wyniki badań i zostało to wrzucone na maszynę taką wspieraną AI i ta maszyna powiedziała, że słuchaj, tutaj jest nowotwór. To było na zdjęciu RTG. Tu jest podejrzenie nowotworu. Zwróćcie na to uwagę. Okazało się, że to jest nowotwór i dzięki temu rzeczywiście człowiekowi uratowano życie. I to jest taka, wiesz, taka historia, której ja byłem, powiedzmy, blisko. Natomiast to widzę i ja bardzo na to liczę, że ten postęp w medycynie też będzie bardzo właśnie duży, że będziemy mogli zdiagnozować coś szybciej. Czyli po prostu, jeżeli coś się dzieje nie tak, a wiadomo, że w przypadku jakiejkolwiek choroby, ten czas reakcji ma ogromne znaczenie. Więc wydaje mi się, że to jest ogromne, może przyjść taka ogromna zmiana.

Piotr: Ja miałem okazję bliżej poznać rozwiązanie, które wspiera diagnostykę w endoskopii. Endoskopia, gastroskopia, wszystkie te rzeczy, które od takiego wiodącego producenta, z którym współpracuję od lat, fajny zespół, fajni ludzie. I oni właśnie mają takie rozwiązanie, które po prostu wspiera lekarza, który w trakcie diagnostyki dostaje po prostu podpowiedź, że słuchaj, zwróć jeszcze uwagę, pominąłeś to. Dla młodego lekarza to na pewno przyspiesza, ułatwia, pojawiają się kolejne rzeczy. Dla doświadczonego z kolei ułatwienie pracy, więc fajne bardzo rozwiązanie, to daje większą skuteczność. Gdybyśmy tak w miarę pod kątem takiego podsumowania, gdzieś tam te nasze dzisiejsze rozmowy, wiesz, w tytule audycji jest salto, nie? Salto Talks jest o takich dużych zmianach. Myśmy tych dużych zmian dzisiaj bardzo dużo wymienili. Mam takie poczucie, że to są jednocześnie duże i małe zmiany, nie? To są duże zmiany, bo wydają się rewolucyjne, ale kiedy patrzymy na nie w czasie, ta fala się wygładza i nagle okazuje się, że zmieniło się wszystko, a jednocześnie jakby nic, nie? Jakby tak trochę w takim sensie. Czy jesteś gdzieś tam w stanie teraz, nie wiem, wskazać, czy zaprognozować jakieś takie duże salto, które czeka nas i które wyjdzie, nie wiem, właśnie z branży technologicznej?

Olaf: Pierwszą rzeczą, którą chcę powiedzieć, to jest to, że technologia czy maszyna nie zastąpi człowieka. Człowiek zawsze będzie i po prostu ta decyzyjność pewnie w jego rękach pozostanie, bo człowiek jest w epicentrum absolutnie wszystkiego. Czy będzie jakieś takie salto technologiczne? Trudno mi powiedzieć. Ja myślę, że to salto będzie polegało na tym, że maszyny będą przejmować dużo zadań człowieka, tak? Zadań też takich, których my nie lubimy wykonywać, to, co jest automatyczne, wiesz, co jest powtarzalne, co się tak naprawdę dzisiaj dzieje. Natomiast konsekwencje tego mogą być rzeczywiście znaczące, tak? Czyli po prostu nie będziemy się zajmować tym, co musimy zrobić jeszcze raz i jeszcze raz, tylko będziemy zajmować się innymi rzeczami, tak? Dużo się mówi o AI, o algorytmach i o tym, jak to wszystko będzie wyglądało. Ja uważam, że salto polega na tym, że musimy się nauczyć AI, funkcjonować z nim i je wykorzystywać. Bo jeżeli nie będziemy tego robić, to on wtedy będzie nas eliminować. Znaczy musimy w tym takim dużym, dużym salcie, bo to jest taki duży zwrot ostatnio, który się wydarzył, po prostu zaznajomić się z tym, co to jest, jak to działa, jak to wykorzystać i jak to może nam pomóc. I sprawić, żeby nam pomagało. I to jest moim zdaniem duża rzecz. Bo nadal z dużą rezerwą do tego podchodzimy. Ja uważam, że niesłusznie i trzeba się po prostu z tym zaprzyjaźnić, na pewno oswoić, ale zrozumieć po prostu, jak to działa. I wiem, że ludzie czasami, którzy, powiedzmy, początkowo mówią nie, później mówią, ale to jest fajne.

Piotr: Myślę, że to fajne podsumowanie naszej rozmowy i taka optymistyczna wizja przyszłości. Dziękuję ci bardzo za dzisiejszą rozmowę.

Olaf: Dziękuję bardzo.

Piotr: Dzięki.

Udostępnij

Od naszego zespołu

Pomysły, które napędzają zmiany